Menu
Polityka prywatności
Ta strona korzysta z plików cookies. Zapraszamy do zapoznania się z naszą Polityką prywatności.

Polityka prywatności

Pliki cookie są niewielkimi plikami tekstowymi, które są wykorzystywane przez strony internetowe i zapisywane w pamięci Państwa urządzenia (np. komputera lub telefonu). Pliki te informują nas np. o tym, czy wcześniej odwiedzali Państwo naszą stronę internetową.

Standardowo pliki Cookie są wykorzystywane aby:

  • usprawnić działanie stron internetowych i dostarczyć bardziej spersonalizowaną treść,
  • uprościć działanie stron internetowych,
  • monitorować ruch na stronach internetowych, aby lepiej zoptymalizować stronę.
Wykorzystywane przez nas pliki cookie są bezpieczne i nie powodują żadnych zmian w oprogramowaniu na Państwa urządzeniach.

Podczas przeglądania naszych stron internetowych mogą Państwo zablokować lub usunąć pliki cookies wykorzystując do tego ustawienia Państwa przeglądarki. W zależności od tego z jakiego urządzenia Państwo korzystają, metody konfiguracji plików cookie mogą się różnić i z reguły będą opisane w menu pomocy (lub instrukcji do obsługi urządzenia).

Informacje na temat zmian w plikach cookie w najpopularniejszych przeglądarkach znajdą Państwo poniżej:

Naciśnij aby zamknąć

Do ministra o deregulację stref płatnego parkowania

By 16 listopada 2016Archiwum 2016
Jpeg

Upominamy się o lepsze miasta. Lepsze, czyli takie, w których samochody mogą normalnie zaparkować, a 30% ruchu (i spalin) nie jest udziałem aut krążących w poszukiwaniu… wolnego miejsca parkingowego. W tym celu piszemy do ministra infrastruktury i budownictwa, który obiecał na początku roku, że ponownie przyjrzy się kwestii zasad organizacji stref płatnego parkowania („SPP”) w samorządach.

Na czym polega problem? W skrócie można opisać go następująco: liczba pojazdów samochodowych parkujących w miastach na drogach publicznych już dawno przekroczyła dostępną w SPP liczbę miejsc parkingowych , a „ustawowe” narzędzia, dzięki którym pojazdy w SPP miały rotować (np. opłata za godzinę postoju w wysokości 3 zł), już dawno się zdezaktualizowały. Dzisiaj SPP są zwyczajnie „zapchane”, a znalezienie wolnego miejsca parkingowego często jest niemożliwe. To generuje dodatkowy ruch na ulicach. Do tego samochodom oddany został praktycznie każdy, poza nielicznymi wyjątkami, skrawek przestrzeni publicznej, a proceder nielegalnego parkowania wymknął się spod kontroli wszelkim powołanym do pilnowania porządku służbom (straży miejskiej i policji).

Jak temu zaradzić? Recepta jest prosta. Po pierwsze to nie ustawa powinna decydować o zasadach, na jakich funkcjonują lokalne (no właśnie, lokalne!) SPP. Kompetencje w zakresie ustalenia zasad funkcjonowania SPP, w tym także to, jaka obowiązuje w nich opłata oraz w jakich godzinach i dniach należy ją wnosić, powinny wrócić do gospodarzy tychże SPP, tj. samorządów. Alternatywnie można zmienić zapisy ustawy o drogach publicznych w taki sposób, aby pozostawić samorządom odpowiednią swobodę, choćby w zakresie wysokości opłaty, którą wnosi się za postój w SPP.

>> PRZECZYTAJ NASZE PISMO DO MINISTRA